Wspomniałem już, że to Grecy, jako
pierwsi przywieźli winną latorośl do Francji. Dokładniej rzecz ujmując było to tak, że Grecy
założyli swoją kolonię Massalię (obecnie Marsylia), w okolicy której zasadzili
pierwsze winnice na terenie dzisiejszej Francji. Lecz nie zrobiły one furory w tych czasach i to
nie ich dziełem było stworzenie winiarstwa francuskiego. Jednak koloniści greccy
poczynili bardzo ważny krok. Jako, że Massalia leżała w okolicy ujścia Rodanu,
to stał się on głównym szlakiem transportowym greckiego wina. Wino zaczęto transportować
w górę rzeki, na terytoria barbarzyńskie.

Przełom III i IV wieku n.e. jest niezwykle istotny dla najważniejszych rejonów winiarstwa francuskiego. To właśnie wtedy
powstawały zaczątki winnic Bordeaux, Burgundii i Doliny Rodanu. Mimo że Pliniusz
Starszy już w połowie I wieku n.e. pisał o winnicach Bordeaux, to jednak
schyłek upadku Imperium Rzymskiego jest najważniejszym czasem w powstawaniu
winiarstwa francuskiego. Niektóre winnice, wśród założycieli pierwszych upraw chcą
upatrywać swych bezpośrednich protoplastów (między innymi Château
Ausone, o winnicach na ich terenach pisał poeta rzymski Auzoniusz - VI w. n.e.).
Wśród winiarzy z Bordeaux toczy się zacięta walka, których z nich ma w swym
posiadaniu pierwszą winnicę, jak dotąd nie ma zwycięzcy. Lecz to jest tylko początek. Gdy upadło
Imperium Rzymskie winnice pozostały, przetrwały zawieruchę wędrówki ludów i
przeszły w ręce Franków. Oni utrzymali je w całkiem dobrym stanie do czasów ich
nowych właścicieli – zakonników, dzięki którym winiarstwo francuskie przeżyło
swój złoty wiek.
Ale o tym opowiem następnym razem.