Kreta jest zagadkową wyspą pod względem
historycznym. Cywilizacji minojska, wykształcona na tejże wyspie, osiągnęła
wysoki poziom rozwoju na długo przed Grecją kontynentalną. W czasie II
tysiąclecia p.n.e. była głównym ośrodkiem handlowym we wschodniej części Morza
śródziemnego. Rozwój pisma, zaawansowanie budownictwa i znacznie politycznie
dobitnie podkreślały jej pozycję. I nagle około XVI wieku p.n.e. cała cywilizacja po
prostu zniknęła*. Znikąd pojawiła się cywilizacja mykeńska (Grecja kontynentalna)
i bez trudu podbiła imperium minojskie. Kreta stała się częścią Hellady, co można
określić jako tzw. mniejsze zło, bo w końcu Kreteńczykom było bliżej do Greków
niż do jakiejkolwiek innej cywilizacji.
![]() |
Monemvasia |
A jaki to ma związek z winem? Póki co
żaden, ale chciałem wspomnieć o historii tej dość niezwykłej wyspy, gdyż dziś
mam zamiar co nieco powiedzieć o winorośli z Krety. Bo tytułową królową
średniowiecza jest Malvasia, winorośl, która robiła furorę w późnym średniowieczu
i renesansie. Jej historię zacznę od sporu na temat pochodzenia nazwy Malvasia.
Część historyków pragnie ją utożsamiać z wenecką fortecą Monemvasia, znajdującą
się na wyspie u wybrzeża Lakonii. Inni optują za Malevizi, miasteczkiem leżącym
nieopodal Heraklionu. Spór mogła by rozstrzygnąć ampelografia, czyli nauka o
winorośl z biologicznego punktu widzenia. Jednakże według specjalistów tej dziedziny
Malvasia pochodzi z Grecji, co jak łatwo się domyślić, nie daje rozstrzygnięcia
tej kwestii. Mniejsza o spór, należałoby pomówić w końcu o samej winorośli. Tworzono
z niej tzw. wina słomkowe, czyli wina robione z podsuszonych gron, np. Vin
Santo. Szeroką popularność zaczęły zdobywać dopiero, gdy Kreta została zdobyta
przez Republikę Wenecką (od 1204 roku). Włosi, jak to na nich przystało, szybko
rozpoznali doborowe wino i niezwłocznie rozpoczęli jego szeroką dystrybucję. Wino
zyskało taką popularność, że nawet weneckie sklepy z winami przyjęły nazwę malvasie. W przednim winie jak zawsze
lubowali się Anglicy, oni z kolei nazwali je Malmsey wine. Jedna z legend mówi, że książę Jerzy Plantagenet,
brat króla Edwarda IV, będąc oskarżony o zdradę stanu wybrał niezwykle ciekawy
sposób śmierci. Wedle życzenia Jerzego, miał być on utopiony w beczce Malmseya. Wzmiankę o tym wydarzeniu można znaleźć w sztuce Ryszard III Williama Szekspira.
Wraz z winem popularność zyskała winorośl. Malvasia
została obsadzona w wielu miejscach, między innymi na półwyspach Apenińskim,
Bałkańskim i Iberyjskim. Inne regiony również chętnie przyjmowały nową odmianę
winorośli. Chociażby wyspa Madera, która zaadoptowała sobie tę winorośl. O winie
z tej wyspy mało kto słyszał podczas rządów kreteńskiej królowej, mimo, że to madeira przejęła nazwę Malmsey wine, po upadku wina z serca
cywilizacji minojskiej. A upadek skarbu z Krety był nagły. Wszystko było
wynikiem ekspansji Imperium Osmańskiego. W 1645 roku rozpoczęła się VI wojna
wenecko-turecka. Wojna trwała blisko ćwierćwiecze. Skończyła się porażką
Wenecjan. Traktat pokojowy sankcjonował przejęcie Krety przez Imperium Osmańskie.
A Turcy, przejmując Kretę, nakazali wykarczowanie winnic obsadzonych Malvasią,
kończąc tym samym rządy królowej średniowiecza. Ta historia jest smutna tym
bardziej, dlatego, że przejęcie Krety było przedostatnim sukcesem Imperium. Później
udało im się zdobyć jedynie Kamieniec Podolski, a po tym wydarzeniu Europa postanowiła
powstać i zawiązać koalicję przeciw Turkom. Skutkiem tego była bitwa pod
Wiedniem, której wynik wszyscy znamy. Ale ja znów odbiegam od tematu, wróćmy
więc do rzeczy. Mimo, że Turcy zostali znacznie osłabieni do końca XVIII wieku
to Kreta wciąż pozostała w ich dominium. Niestety nie było szans by królowa
Krety mogła się tam odrodzić. Na szczęście reszta Europy dbała by Malvasia nie
zginęła i kultywowała uprawę tej winorośli. Z Maderą na czele, która wchodziła
w okres swej świetności, gdy Brytyjczycy ukazali swą miłość do fortyfikowanego
wina. Jednak o tym już pisałem, więc wróćmy do królowej. Jej historia, brutalnie
skończona w 1669 roku, odradza się teraz. W przeciągu ostatnich kilkunastu lat
znalazło się wielu ludzi, którzy chcieli odrodzić wino z Krety. Znalazło się też
paru takich, którzy chcieli to zrobić poza Kretą. Gdy Chorwacja uzyskała
niepodległość część winiarzy zechciała wrócić do korzeni i spróbować uprawy
Malvasi u wybrzeża Adriatyku. Po raz kolejny nie mam zamiaru oceniać efektów
prac winiarzy Krety, czy Istrii „bom niegodny, by takowe osądy stawiać”. Mimo to polecam te wina, ze względu na samą
historię.
*Historycy
mają oczywiście wytłumaczenie tej sytuacji. Mówi się, że katastrofy naturalne
znacznie osłabiły cywilizację minojską, co doprowadziło do łatwego przejęcia
jej zdobyczy materialnych i niematerialnych przez cywilizację mykeńską. Jednak część
historyków się z tym nie zgadza. Druga grupa uważa, że cywilizacja minojska
padła ofiarą najazdów niezidentyfikowanych cywilizacji ze wschodu, które trudno
w dzisiejszych czasach potwierdzić źródłowo. Czysto osobiście dodam, że bliżej
mi do drugiej opcji.