Niemalże
rok temu zobowiązałem się, że napiszę nieco więcej o niemieckim odpowiedniku Hospices de Beaune (dokładniej przy
okazji TEJ historii). W końcu postaram się wywiązać z obietnicy. Dlatego dziś będzie co nieco o Bürgerspital zum Heiligen Geist, bawarskim
hospicjum dla ubogich. Ale pisząc o tym przybytku nie mogę pominąć Julius Hospital, bardzo podobnym ośrodku, powstałym 250 lat później.
![]() |
Bürgerspital zum Heiligen Geist |
Oba leżą w dzisiejszym centrum Würzburga,
zaledwie pięćset metrów od siebie. Zostały założone po to, by służyć jako szpitale
dla najbiedniejszych. Łączy je to, że oba dostały spore parcele winnicy Würzburger
Stein, jako jeden ze środków utrzymania. Pierwszy z nich został założony w 1316
roku przez Johannesa i Mergardis von Steren, którzy ofiarowali swoja posiadłość
miastu, by mógł tam powstać przytułek dla najbardziej potrzebujących. Drugi był
dziełem Juliusa Echtera von Mespelbrunn. Powstał nieco później bo dopiero w
1576 roku. Za stworzeniem Bürgerspital
kryła się próba „wykupienia” sobie wiecznej łaski u Boga. Była to dość częsta
praktyka wśród zamożnych mieszczan. Juliusspital
miał trochę bardziej skomplikowaną genezę. Książę biskup Würzburga był wielkim
orędownikiem kontrreformacji. Stojąc po stronie katolicyzmu zaciekle walczył z
protestantyzmem w Cesarstwie Niemieckim. Wypędzał luterańskich księży, a tych, którzy mu się nie podporządkowali
usuwał z urzędów.
![]() |
Julius Hospital |
Stworzenie Julius
Hospital miało na celu ukazanie zwykłym ludziom jak wspaniały i dobroczynny
jest kościół katolicki. Podobny cel miało ponowne założenie Uniwersytetu w Würzburgu,
który stał się ostoją kontrreformacji. Nie ma się co łudzić, żaden z tych
przybytków nie powstał z dobrej woli i chęci niesienia pomocy najbiedniejszym. Ale na szczęście ich przeznaczenie było
spełnione, więc pomimo dość nieszczerych intencji hospicja Würzburga służyły i
nadal służą chorym i potrzebującym. Początkowo były ściśle uzależnione od
dobrej woli donatorów, którzy przez pierwsze lata utrzymywali te przybytki. Dopiero
z czasem mogły same o siebie zadbać, gdy dochód z ofiarowanych ich ziem był
wystarczający. Im dłużej istniały, tym były bogatsze, przede wszystkim dzięki
winu, bo poza dobrymi parcelami Würzburger Stein, posiadały wiele innych
winnic. Z pewnością znaczna cześć przychodów z winnic i innych własności
ziemskich szła na utrzymanie hospicjów. Każdemu rezydentowi tych ośrodków
przysługiwały syte posiłki, a także litr wina dziennie. Oczywiście najlepsze
wino nie trafiało do rąk pensjonariuszy. Piecze nad nim sprawowało miasto,
które było nadzorcą tych przybytków. Dlatego każda nadwyżka produkcji trafiała
w ręce urzędników miejskich. W taki sposób miasto zarabiało na
najbiedniejszych. Bürgerspital szybko
stało się sławne, oczywiście dzięki Steinwein,
które było najbardziej pożądanym winem z Frankonii.
![]() |
Bocksbeutel |
Jak zawsze w takich
sytuacjach znaleźli się ludzie, którzy chcieli na tym zarobić. Sprzedając
gorsze wino pod marką Steinweina
można było zyskać naprawdę wielkie pieniądze. Rada miejska nie mogła sobie
pozwolić na niszczenie reputacji najsławniejszego wina z Bawarii. W tym celu, w
1726 roku, stworzono regulacje obejmujące sprzedaż Steinweina, dotyczące zarówno Bürgerspital
jak i Juliusspital. Od tej pory
prawdziwe Kamienne wino miało być sprzedawane tylko w butelkach typu Bocksbeutel. Była to pękata litrowa
butla, kształtem zbliżona do koła. Od tego momentu stała się ona oficjalnym
symbolem wina z Würzburger Stein. Sama historia tej butelki jest również warta
wspomnienia. Pierwsze jej wersje można odnaleźć wśród znalezisk archeologicznych
z celtyckich osad z połowy II tys. p.n.e., wśród Rzymian ten kształt butelki
również był popularny. Średniowieczne butelki o tym kształcie były częstym
atrybutem podróżnych, gdyż były łatwe do zawieszenia przy pasie. Najciekawszym
elementem jest pochodzenie nazwy Bocksbeutel,
co do którego nie ma jednoznacznego wyjaśnienia. Cześć badaczy uważa, że
pochodzi ona od wyrażenia Booksbüdel, oznaczającego
niewielki woreczek służący do noszenia książek, popularny w czasach średniowiecza.
Z kolei według drugiej hipotezy Bocksbeutel
można tłumaczyć jako „barania moszna”, gdyż kształt butelki ma ją
odzwierciedlać. Takie wyjaśnienie jest podane w książce Kaspara von Stielera z 1690 roku. Jak zawsze nie mam zamiaru rozstrzygać
skąd wzięła się nazwa tej bawarskiej butelki na wino, ale mam nadzieję, że
jednak nie pochodzi od baraniego przyrodzenia.